6 myśli w temacie “Programiści w Cobolu na ratunek”

  1. Nie tylko sobie tam zaplaci, ale zaplaci dosc dobrze. Placi sie za wiedze i rzadka umiejetnosc a nie za siedzenie przed monitorem. Niektorzy musza pojac wreszcie, ze pewne rzeczy nie kosztuja jak zwykle utrzymanie techniczne czy tzw. “ladowanie Excela” (informatyka to nie formulki i tabelki w Excel’u ale niektorym niestety tak sie wydaje).

    Ochotnicy to byli w pewnym systemie spoleczno-politycznym, ale dosc dawno. Widac wraca.

    Czuwaj 😉

  2. Skoro nic nie można zrobić, a tysiące darmowych ochotników nie walą drzwiami i oknami (a to właśnie Amerykanie wprowadzili modę, że do najprostszego nawet systemu muszą być tysiące „informatyków”), zatem należy zrobić to, co już zrobiono z innymi systemami – przenieść do Bangalore czy innego Mumbaju. A potem modlić się, aby „najlepsi informatycy na świecie” nie rozpieprzyli go tak, jak np. systemu Royal Bank of Scotland (w 2012 r. a wciąż jest tematem kpin przy piwie tutaj, w europce).

    Być może zresztą decyzja została już podjęta, a wziątka od indian – wzięta, zaś te newsy mają pokazać laikom, że nie było innego wyjścia.

    Howgh.

Możliwość komentowania jest wyłączona.